top of page
Search

Modele SOF jako mapy naszego bycia w relacjach

Oct 24
8 min read

W świecie ludzkich relacji obecność nie jest stanem, który osiągamy raz na zawsze. Jest dynamiczną zdolnością do regulacji — żywym ruchem między byciem w kontakcie z własnym światem wewnętrznym i wspólną przestrzenią spotkania, a jego utratą. Social Oriented Focusing (SOF), czyli Focusing zorientowany społecznie, proponuje podejście, które przenosi uwagę z poznawczej narracji — „opowieści” o tym, dlaczego jesteśmy tacy, jacy jesteśmy — ku cielesnemu odczuwaniu, ku żywej transformacji sposobu, w jaki jesteśmy.

Dwa podstawowe modele SOF tworzą mapy doświadczenia relacyjnego, a towarzysząca im praktyka pomaga pogłębiać kontakt ze sobą i innymi a także otwierać się na wymiar transpersonalny. W poruszaniu się po świecie relacji naszym kompasem jest felt sense — całościowe, odczuwane w ciele poczucie danej sytuacji.

SOF opiera się na Focusingu, podejściu rozwiniętym przez Eugene’a Gendlina, które zaprasza nas do zwracania się w kierunku naszego doświadczenia wewnętrznego z ciekawością i akceptacją. Ta wewnętrzna obecność staje się podstawą kontaktu ze sobą podczas spotkania z innymi.

Model 1: Cztery Przestrzenie Egzystencjalne SOF

Poszerzanie obecności


Model Przestrzeni opisuje stopniowe, naturalne rozwijanie się naszego sposobu bycia. Pokazuje, jak możemy świadomie poszerzać uwagę: od świadomości własnego wnętrza, poprzez wzajemny rezonans, aż ku temu, co wykracza poza nas — zachowując przy tym żywe zakorzenienie w sobie.



1. Przestrzeń Ja: Podstawa bycia

Obecność zaczyna się od „Jestem tutaj”.

W Przestrzeni Ja uwaga jest zakorzeniona w głębi siebie i w wewnętrznej świadomości ciała. Jest to praktyka zwracania się do wewnątrz, aby odczuć własne istnienie i oparcie w sobie.

Ten kontakt ze sobą nie oznacza izolacji. Jest niezbędnym fundamentem wszystkich pozostałych przestrzeni.

„Jestem ze sobą, mam oparcie w sobie, odczuwam i jestem świadoma/świadomy”.

2. Przestrzeń My: Wspólne pole relacyjne

W miarę poszerzania się świadomości uwaga przesuwa się z osoby na wspólne pole relacyjne.

Nie chodzi jedynie o dostrojenie się/skoncentrowanie się na drugiej osobie, lecz także o odczuwanie „nas”. W Przestrzeni My jestem we wspólnym polu, czując obecność drugiej osoby — w żywej, rezonującej przestrzeni kontaktu, która powstaje między dwiema osobami.

To pole jest większe niż moje indywidualne „ja”, a zarazem je obejmuje. Jego charakterystyczną cechą jest rezonans.

„Jestem we wspólnym polu My i czuję obecność drugiej osoby”.

3. Przestrzeń Ja i My: Sztuka zachowania siebie w relacji

Jest to przestrzeń dojrzałego kontaktu, w której bycie ze sobą i bycie razem współistnieją w harmonii.

W Przestrzeni Ja i My pozostaję zakorzeniona/zakorzeniony we własnym wnętrzu, a jednocześnie jestem w pełni otwarta/otwarty na wspólne pole i odpowiadam na to, co się w nim pojawia.

To subtelna równowaga między odrębnością a głębokim połączeniem, która umożliwia prawdziwą wzajemność i zachowanie własnej podmiotowości w relacji.

„Jestem ze sobą i z tobą — jednocześnie”.

4. Przestrzeń Ja, My i Poza Nami: Otwarcie na wymiar transpersonalny

Kolejne poszerzenie obecności prowadzi ku wymiarowi transpersonalnemu lub zbiorowemu — ku temu, co obejmuje i podtrzymuje zarówno nas samych, naszą relację, i to co przez nie przepływa.

W Przestrzeni Ja, My i Poza Nami świadomie wybieramy poszerzanie świadomości i cielesnego odczuwania, rozpoznając siebie jako część całości znacznie większej niż nasze indywidualne „ja”.

Nie opuszczamy ciała ani relacji. Pozostajemy zakorzenieni w sobie i obecni dla drugiej osoby, a jednocześnie otwieramy się na szersze pole inteligencji, znaczenia lub twórczego wyłaniania się.

W miarę dojrzewania naszej zdolności do bycia tu i teraz możemy pozwalać temu wymiarowi się pojawiać i dostrajać się do niego.

„Jestem obecna/obecny dla siebie, dla ciebie i dla czegoś większego, co obejmuje i podtrzymuje nas oboje”.



Model 2: Trzy Pozycje Relacyjne SOF


Taniec bliskości i regulacji


Model Przestrzeni pokazuje, jak szeroko może sięgać nasza świadomość. Model Trzech Pozycji Relacyjnych pomaga natomiast odczuć, jak sytuujemy się wobec drugiej osoby: za daleko, za blisko czy w odpowiedniej odległości.


Pozycje te nie są przejawami patologii. Są reakcjami adaptacyjnymi — sposobami regulowania bliskości z drugą osobą, gdy kontakt wiąże się z poczuciem podatności na zranienie.





1. Pierwsza Pozycja: „Za daleko” — wycofanie obronne

W tej pozycji jesteśmy „razem, a jednak czujemy się samotni”.

Charakteryzuje ją wewnętrzne poczucie kurczenia się lub pochłonięcia sobą, podczas gdy druga osoba wydaje się odległa lub niedostępna.

W doświadczeniu cielesnym może się to przejawiać nudą, lękiem lub subtelnym odłączeniem od bieżącego doświadczenia.

2. Druga Pozycja: „Za blisko” — nadmierne dostrojenie i zlewanie się

Tutaj jesteśmy „razem, ale tracę siebie”.

Moja uwaga jest nadmiernie skierowana na potrzeby drugiej osoby lub na zdobycie jej aprobaty. Prowadzi to do utraty kontaktu z własnymi granicami, potrzebami i wewnętrznym oparciem.

Choć taki sposób bycia bywa społecznie doceniany jako troska o innych, tworzy nierównowagę w relacji i osłabia naszą żywotność.

3. Trzecia Pozycja: „Odpowiednia odległość” — zintegrowana obecność

Trzecia Pozycja jest ucieleśnieniem „odpowiedniej odległości” — bycia razem w pełnej obecności.

Oznacza zdolność do pozostawania w wewnętrznym kontakcie ze sobą, przy jednoczesnym uczestniczeniu w autentycznym, wzajemnym kontakcie z drugą osobą.

Umożliwia autonomię bez wycofania się i bliskość bez zlewania się.



Alchemia świadomości: Łączenie modeli


Przestrzenie i pozycje opisują różne aspekty doświadczenia.

Bycie w Przestrzeni Ja nie jest tym samym co wycofanie się do Pierwszej Pozycji. Odczuwanie Przestrzeni My nie jest tym samym co utrata siebie w Drugiej Pozycji.

Przestrzeń Ja i My pogłębia i poszerza doświadczenie odpowiedniej odległości w Trzeciej Pozycji: pozostawania w kontakcie ze sobą i z drugą osobą jednocześnie.

Kiedy rozpoznajemy swoją aktualną pozycję — być może zauważając wewnętrzne skurczenie się w Pierwszej Pozycji lub nadmierne wychylenie się ku drugiej osobie w Drugiej — możemy nazwać znajome doświadczenie:

„Ach, właśnie tutaj teraz jestem”.

Samo rozpoznanie naszego doświadczenia w kategoriach SOF, może zapoczątkować zmianę, otwierając możliwości wykraczające poza nasze zwyczajowe reakcje.



Jak to współdziałanie modeli przejawia się w codziennych relacjach?


Od Pierwszej Pozycji ku obecności: Mam siebie


Kiedy zaczęłam zgłębiać Model Trzech Pozycji Relacyjnych, zaskoczyło mnie, jak dobrze znam Pierwszą Pozycję — szczególnie w chwilach, gdy miałam poczucie, że inni patrzą na mnie krytycznie.


Później odkryłam, że dla wielu uczestników warsztatów również była to najbardziej znajoma pozycja.


W Pierwszej Pozycji możemy być fizycznie obecni w spotkaniu, a jednocześnie wewnętrznie się z niego wycofywać, jakbyśmy opuszczali niewidzialną zasłonę między sobą a drugą osobą.


Czasem dzieje się to niemal natychmiast. Innym razem jest to stopniowe wycofywanie się z relacji.


Nawet drobny, prawie niezauważalny ruch wycofania zwykle wpływa na wspólną przestrzeń. Druga osoba może nie wiedzieć, co się wydarzyło, a jednak odczuwać zmianę w naszej obecności.



Powrót do Przestrzeni Ja: Mam siebie

Kiedy rozpoznaję, że się wycofałam, mogę skierować uwagę do wewnątrz, ku swojemu ciału.

Odczuwam swoje granice, kręgosłup, stopy na ziemi, oddech i oparcie, jakie dają mi plecy.

Poprzez ten ucieleśniony kontakt wracam do siebie.

Przenoszę uwagę z tego, czego brakuje mi w relacji z drugą osobą, ku namacalnemu doświadczeniu tego, co mam tu i teraz: mam siebie.

Dla mnie jednym z najważniejszych aspektów terapii i rozwoju osobistego jest właśnie ta głęboka, zakorzeniona w ciele wiedza: mam siebie przy sobie, i kiedy żyję i spotykam się z tym, co przynosi życie, odnajduję w nim własną drogę.

Powrót do Przestrzeni Ja nie oznacza pozbywania się tego, co się we mnie pojawiło. Wychodzę z utożsamienia się z jedną częścią swojego doświadczenia i odzyskuję kontakt z całością siebie — całością większą niż suma jej części.

Mam zarówno serce, jak i kręgosłup, miękki brzuch i stopy mocno oparte na ziemi. Mam też plecy, które dają mi oparcie.

Z tego miejsca mogę wybrać, czy i w jaki sposób chcę otworzyć się ku drugiej osobie.

Jeśli wybieram otwarcie, mogę poszerzyć swoją obecność ku Przestrzeni Ja i My: pozostać zakorzeniona w sobie, a zarazem odczuwać drugą osobę i przestrzeń między nami.

Być „Ja” wewnątrz „My”.



Przykład: Z poczucia samotności w grupie do możliwości kontaktu


Jestem na spotkaniu towarzyskim, gdy nagle pojawia się we mnie poczucie, że ludzie patrzą na mnie krytycznie.

Niemal niezauważalnie wycofuję się do wewnątrz. Zasłona opada. Nadal siedzę z pozostałymi, ale nie jestem już naprawdę z nimi.

Utożsamiam się z podatną na zranienie częścią siebie i z interpretacją, że być może nie jestem akceptowana lub doceniana. Zasłona ukrywa tę wrażliwość, żeby nikt nie mógł jej zobaczyć.

W chwili, gdy rozpoznaję wycofanie, kieruję uwagę ku swojemu ciału. Odczuwam kręgosłup, stopy na ziemi i oparcie pleców.

Stopniowo wracam do siebie, odzyskując kontakt z całością tego, kim jestem. Jestem świadoma swojej podatności na zranienie, a zarazem pozostaję w kontakcie ze swoją siłą, mądrością, poczuciem humoru i ciekawością.

Mam siebie.


Mój oddech często staje się pełniejszy i pojawia się poczucie rozluźnienia. Być może na twarzy pojawia się spontaniczny uśmiech. Być może włączam się do rozmowy, interesuję się tym, co ktoś mówi, albo odkrywam, że właściwie wolę pozostać w ciszy.

Nie reaguję już automatycznie na zranienie wywołane moją początkową interpretacją sytuacji.


Jeśli wybieram ponowne otwarcie się na spotkanie, mogę odczuwać siebie i innych jednocześnie, słuchać z ciekawością i odkrywać, co rzeczywiście dzieje się między nami — poza opowieścią, którą sama stworzyłam.


A jeśli druga osoba rzeczywiście jest krytyczna?


Nawet wtedy mam siebie. Mogę usłyszeć to, co mówi, odczuć to, co pojawia się we mnie, pozostać w kontakcie ze sobą i wybrać, jak chcę odpowiedzieć.



Taniec pary między „za blisko” a „za daleko”


W jednym z moich kursów SOF uczestniczył mężczyzna, który od wielu lat był żonaty. Podczas drugiego spotkania był głęboko poruszony i podekscytowany. Dzięki Modelowi Trzech Pozycji Relacyjnych nagle dostrzegł wyraźnie znajomy wzorzec swojego małżeństwa.


Opisywał żonę jako ciepłą, troskliwą, mającą zdecydowane poglądy i bardzo zaangażowaną w jego życie. On natomiast potrzebował osobistej przestrzeni i poczucia, że jego granice są respektowane.


Za każdym razem, gdy czuł, że jego granice są przekraczane, miał tendencję do wewnętrznego wycofywania się, przechodząc do Pierwszej Pozycji: „Za daleko”.


Jego wycofanie budziło niepokój żony. Zbliżała się, zadawała pytania i próbowała zrozumieć, co się dzieje. Im bardziej próbowała do niego dotrzeć, tym bardziej się wycofywał.


Ona znajdowała się w Drugiej Pozycji, „Za blisko”, a on w Pierwszej, „Za daleko”.


W końcu czuła się zraniona, zła i zniechęcona. Teraz to ona wycofywała się do Pierwszej Pozycji.


Kiedy się oddalała, on zaczynał czuć się winny. Wychodził ze swojego wycofania i próbował przywrócić kontakt. Teraz on znajdował się w Drugiej Pozycji, podczas gdy ona pozostawała w Pierwszej.


Im bardziej on próbował odzyskać bliskość, tym bardziej ona się wycofywała, aż w końcu on również tracił nadzieję i ponownie się oddalał.


Teraz oboje byli w Pierwszej Pozycji, każde zamknięte we własnym świecie. Kiedy dystans stawał się dla niej nie do zniesienia, znów próbowała się zbliżyć, a on się wycofywał.


I taniec zaczynał się od nowa.



Wyjście poza znajomy wzorzec - taniec: Istnieje także Trzecia Pozycja


Dla tego uczestnika odkrycie, że istnieje Trzecia Pozycja, było objawieniem.


Po raz pierwszy mógł rozpoznać wzajemny ruch między nimi: jak jego wycofanie uruchamiało w niej potrzebę zbliżenia i jak jej próby odzyskania kontaktu nasilały jego potrzebę dystansu.


Czasami bezpośrednie przejście z jednej z dwóch pierwszych pozycji do Trzeciej jest zbyt dużym krokiem. Przestrzeń Ja może zaoferować inną drogę.


Zamiast natychmiast próbować zmienić dynamikę relacji, możemy skierować uwagę ku ciału i odzyskać kontakt z własną odrębnością, granicami, wewnętrznym centrum i własnymi pragnieniami.


Stamtąd możemy poszerzyć obecność ku Przestrzeni Ja i My, nie rezygnując z poczucia siebie. Możemy zgłębiać Trzecią Pozycję: pozostawać zakorzenieni w sobie, a zarazem otwierać się ku drugiej osobie i odkrywać odpowiednią odległość między nami.


Nie jest to odległość ustalona raz na zawsze, lecz żywa — zmieniająca się z chwili na chwilę i wymagająca ciągłego odczuwania oraz dostosowywania się.


Uczestnik zaczął praktykować razem z żoną. Później podzielił się tym, że ich wspólna praktyka była dla nich bardzo znacząca, choć nie opowiedział o szczegółach.



Z automatycznych reakcji ku żywemu spotkaniu


Aby zilustrować, jak taka praktyka mogłaby wyglądać, wyobraźmy sobie scenariusz, w którym parze udaje się przerwać znajomy taniec, pozostać obecną i dzielić się swoim doświadczeniem w miarę jego rozwijania się.


Ona: „Kiedy się wycofujesz i oddalasz ode mnie, czuję między nami chłód, jakbyś mnie opuszczał. Zaczynam się bać, że cię stracę, i chcę zrobić wszystko, co mogę, żebyś do mnie wrócił”.


On: „Kiedy podchodzisz tak blisko, czuję, jakbym nie mógł oddychać. Odczuwam narastający we mnie opór i zamykam się jeszcze bardziej. A kiedy się oddalasz, czuję, że cię zraniłem, i pojawia się poczucie winy”.


Już sama możliwość pozostawania w obecności, odczuwania i opisywania doświadczenia w miarę jego rozwijania się wprowadza ruch i zmianę w nas oraz w przestrzeni między nami.


Słuchanie doświadczenia drugiej osoby pozwala odkryć, co kryje się pod zachowaniem, które wcześniej jedynie uruchamiało nasze reakcje.


Jego wycofanie nie musi oznaczać, że ją odrzuca, tak samo jak jej próby zbliżenia nie muszą oznaczać, że chce go kontrolować.


Oboje próbują chronić siebie i swoją relację, ale każde potrzebuje czegoś innego, żeby czuć się w niej bezpiecznie.


Poznanie dwóch modeli SOF nie gwarantuje, że ten relacyjny taniec zniknie. Otwiera jednak możliwość rozpoznawania wzorca w chwili, gdy się pojawia, odzyskiwania kontaktu ze sobą i wspólnego odkrywania, jak tworzyć przestrzeń, w której jest miejsce dla nas obojga.


Nie muszę już wybierać między byciem ze sobą a byciem z tobą. Mogę odkrywać możliwość bycia sobą — razem z tobą.

 

 
 
bottom of page